Panele laminowane i winylowe różnią się przede wszystkim tym, z czego są zrobione i jak znoszą wilgoć. Laminowane mają w środku płytę HDF, czyli mocno sprasowane drewno, a na wierzchu nadruk z wzorem drewna lub betonu zabezpieczony warstwą ochronną. Winylowe z kolei bazują na tworzywie sztucznym (PVC) albo kompozycie SPC – mieszance kamienia i PVC – i również mają nadruk plus warstwę ochronną. W praktyce oznacza to, że laminat jest bardziej „drewniany”, a winyl bardziej „kompozytowy” i odporny na wodę.
To właśnie odporność na wilgoć jest największą różnicą między tymi dwoma rodzajami paneli. Panele laminowane nie przepadają za długim kontaktem z wodą – jeśli coś się wyleje i będzie długo stało, mogą napuchnąć, odkształcić się lub rozwarstwić. Sprawdzą się bardzo dobrze w salonie, sypialni, pokoju dziecka, ale w łazience czy „mokrej” kuchni wymagają już dużej ostrożności i wyboru odpowiednich, bardziej odpornych kolekcji. Panele winylowe są praktycznie wodoodporne. Można je spokojnie układać w łazience, kuchni, przedpokoju, wiatrołapie, czyli wszędzie tam, gdzie pojawia się błoto z butów, mokre łapy psa czy wiecznie rozlana woda przy zlewie.
Różnica jest też w codziennej wytrzymałości. Dobre panele laminowane są odporne na ścieranie i zarysowania, mają klasy typu AC4 czy AC5, które w domu spokojnie dają sobie radę. Natomiast panele winylowe, szczególnie te w technologii SPC, są jeszcze twardsze i bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne. Dlatego często wybierają je osoby, które mają małe dzieci, psy, koty albo po prostu wiedzą, że podłoga będzie intensywnie eksploatowana. Dodatkowo winylowa podłoga jest zwykle cichsza – mniej słychać kroki, stukot obcasów czy bieganie dzieci.
Komfort chodzenia też się trochę różni. Laminat jest bardziej twardy i chłodniejszy w dotyku, a to, jak głośno się po nim chodzi, zależy mocno od użytego podkładu pod panele. Winyl jest zazwyczaj przyjemniejszy w dotyku, cieplejszy i lepiej tłumi dźwięki, więc w pomieszczeniach, gdzie zależy nam na komforcie i ciszy (np. sypialnia, pokój dziecka), wiele osób wybiera właśnie winyl.
Oba rodzaje paneli nadają się na ogrzewanie podłogowe, ale winyl ma tu lekką przewagę. Ze względu na swoją budowę ma niski opór cieplny, więc bardzo dobrze przewodzi ciepło i szybciej reaguje na pracę systemu grzewczego. Laminat również można kłaść na podłogówce, trzeba tylko dobrać odpowiedni podkład i zwrócić uwagę na parametry producenta.
Jeśli chodzi o montaż, panele laminowane zazwyczaj układa się jako podłogę pływającą na klik, na odpowiednim podkładzie. Dla wielu osób jest to do zrobienia samodzielnie. Winyle występują w wersji na klik – bardzo podobnie jak laminat – albo w wersji klejonej, gdzie każdą deskę przykleja się do podłoża. W przypadku winylu klejonego wylewka musi być bardzo równa i gładka, dlatego często lepiej powierzyć to fachowcom.
W kwestii wyglądu zarówno laminat, jak i winyl oferują ogromny wybór wzorów drewna, betonu czy kamienia. Laminaty często świetnie imitują deski drewniane, z wyraźną strukturą słojów. Winyl z kolei bardzo dobrze „udaje” płytki, beton i kamień, a przy tym pozostaje ciepły i przyjemny pod stopą, w przeciwieństwie do prawdziwych kafli.
No i zostaje temat ceny. Najprościej mówiąc: w niższych półkach cenowych panele laminowane są zwykle tańsze niż winylowe. Jeśli porównujemy produkty z tego samego „segmentu jakości”, winyl zazwyczaj kosztuje trochę więcej, ale odwdzięcza się większą odpornością i mniejszą wrażliwością na wodę. Do typowego salonu czy sypialni, przy ograniczonym budżecie, często w zupełności wystarczą porządne panele laminowane. Jeśli natomiast ktoś chce jedną podłogę „na wszystko” – także do kuchni, przedpokoju czy łazienki – wtedy lepszym rozwiązaniem są panele winylowe.